Kompendium wiedzy na temat nowej muzyki: shoegaze, post-rock, indie, ambient, trip-hop i inne…

KLIMT - wywiad dla shoegaze.pl

Klimt to Antoni Budzinski grający na co dzień na gitarze w sopockim zespole Saluminesia. Zadebiutował na składance Sleep Well III z utworem Ennui w maju 2007. W marcu 2008 ukazała się jego debiutancka płyta zatytułowana Jesienne odcienie melancholii.

Rozmawia Gabriela Szymaszkiewicz:

Shoegaze.pl: Co sprawia, że gitarzysta postanawia stworzyć solowy projekt? Czy ktoś pomagał Ci w nagraniu materiału na Jesienne odcienie melancholii? Jeśli tak to kto?

Klimt: Tzn. ja tworzyłem i nagrywałem muzykę zanim jeszcze powstał zespół Saluminesia. Oprócz twórczości zespołu miałem zawsze mnóstwo własnego materiału, który zupełnie różńił się od tego co działo się w zespole. Zawsze miałem w “zapasie” setki różnych kompozycji i utworów. Sama propozycja wydania płyty pojawiła się z zewnątrz. Mianowicie zainteresowała się moją twórczością wytwórnia z Warszawy. Na początku był to jeden utwór na składance Sleep Well III, a później był to już cały longplay. W tamtym okresie nie myślałem wogóle o wydaniu solowej płyty.
A odpowiadając na druga część pytania to jest to w pełni moje samodzielne dzieło. Tylko ja przy tym majstrowałem:).

Shoegaze.pl: Jako swoje inspiracje wymieniasz między innymi zespoły takie jak Slowdive, Mew czy Mogwai. Czy Twoja twórczość jest bezpośrednią odpowiedzią na fascynację tymi kapelami “są świetni, chciałbym robić coś podobnego” czy może wtórną, będąca następstwem funkcjonowania w takiej stylistyce?

Klimt: Te zespoły raczej poznałem później na swojej drodze. Zespołem, który chyba najbardziej ukształtował mnie jako muzyka to Smashing pumpkins. To jest dla mnie ta podstawa. Staram się raczej wypracować moją własną ścieżkę. I myślę, że osoby którym spodobała się moja pierwsza płyta widzą tą ścieżkę. Oczywiście podświadomie człowiek w pewnym stopniu naśladuje to czego słucha i nie da się od tego uciec, ale staram się raczej iść własną drogą.

okladka

Okładka płyty "Jesienne odcienie melancholii"

Shoegaze.pl: Pierwsze skojarzenie jakie pojawiło się w mojej głowie podczas słuchania Twojej płyty brzmiało: Jacaszek. Czy spotkałeś się już z tego rodzaju porównaniem i czy się z nim zgadzasz?

Klimt: No proszę, to  porównanie słyszę pierwszy raz. Na pewno znajdujemy się na polskim rynku w tej samej szufladzie. Aczkolwiek dla mnie są to raczej odmienne światy, ale skojarzenie jak najbardziej właściwe.

Shoegaze.pl: Momentami jesteś bardzo shoegaze’owy a momentami zdecydowanie ambientowy, a może określiłbyś swój styl jako coś zupełnie nowego?

Klimt: No na pewno jest to jakaś mieszanka, gdzie tam jeszcze po drodze dochodzi post-rock. Dla mnie jednak najważniejsze jest “wnętrze” muzyki. Styl dla mnie jest na drugim miejscu, ale na pewno duże przestrzenie muzyczne mam naturalnie zaprogramowane w sobie.

Shoegaze.pl: Twoja płyta jest bardzo hipnotyzująca, czy kolejna będzie kontynuacją czy może będziesz eksperymentował z brzmieniem?

Klimt: Większość materiału na drugi krążek jest już właściwie skończona. Druga płyta będzie dosyć mocno różnić się od pierwszej. Brzmienie będzie zdecydowanie bardziej ostrzejsze, bardziej dynamiczne i będzie raczej mniej ambientowych klimatów. Muzyka będzie całościowo bardziej optymistyczna i “jaśniejsza” od Jesiennych. Tak z założenia nie zamierzam nigdy wydawać płyt, które będą kontynuacją poprzedniej. Dla mnie to jest taki naturalny proces zmiany. Człowiek po drodze się trochę zmienia. Muzyka zmienia się razem z nim.

Shoegaze.pl: Czy koledzy z Saluminesii pomagają Ci w twoich projektach?

Klimt: Janek - perkusista wspomaga mnie w graniu Klimta na żywo.

Shoegaze.pl: Gdzie można Cie usłyszeć na żywo?

Klimt: Narazie tylko w salce prób:), ale już niedługo powinny się pojawić koncerty.

Shoegaze.pl: Twoje muzyczne numer 1: utwór, płyta a może cała twórczość artysty lub zespołu, coś do czego zawsze wracasz…

Klimt: Jak już wcześniej powiedziałem kapelą nr 1 będzie zawsze dla mnie Smashing Pumpkins. Plyty Mellon Collie… , Adore i Machina to dla mnie taka podstawa, do której zawsze lubię wrócić. Jeśli chodzi o ulubiony utwór czy album to nie byłbym w stanie wskazać.
Chociaż znalazloby się na pewno parę ważniejszych płyt, które z rożnych powodów są mi szczególnie bliskie, m.in. NIN - The Downward Spiral, wspomniane wczesniej Mellon Collie zespołu Smashing Pumpkins, The Cure - Kiss Me,Kiss Me,Kiss Me , Ulrich Schnauss - A Strangely Isolated Places, South - From Here on In, Sigur Ros - Agaetis Byrjun. No i oczywiscie Klimt - Jesienne odcienie melancholii :).

Shoegaze.pl: Czy myślisz o wydaniu płyty za granicą - tam rynek jest zdecydowanie bardziej chłonny na tego rodzaju alternatywę..

Klimt: Wydaje mi się, że najpierw  trzeba opanować swój rodzimy kraj, a później dopiero atakować na zachód. Najpierw tutaj muszę stać się niebezpieczny:). Aczkolwiek zauważyłem, że jeśli chodzi o cyberprzestrzeń to poza granicami kraju płyta wzbudziła sporo zainteresowania.

Dziękuję za wywiad i życzę szybkiego wzrostu owego “niebezpieczeństwa” na polskim i zagranicznym rynku :)

Myspace Klimta:  www.myspace.com/theklimt

Jedna odpowiedź do wpisu “ KLIMT - wywiad dla shoegaze.pl ”

  1. gsh napisał(a):

    ja już czekam od daaawna na jakieś koncerty… oby chociaż na OFFie 2010 :)


Zostaw odpowiedź

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>