Kompendium wiedzy na temat nowej muzyki: shoegaze, post-rock, indie, ambient, trip-hop i inne…

Pg.Lost - In Never Out (2009)

Ta płyta od pierwszych przesłuchań mi nie leżała. Jednak wczesnym rankiem około czwartej nad ranem, podróżując po stolicy, po raz kolejny, tak na przełamanie przesłuchałem In Never Out i moja niepewność co do tych dźwięków minęła. Może to dlatego, że noc więcej rozumie…? Dzięki tamtemu przesłuchaniu stwierdziłem, że jednak pójdę na ich występ, który tego samego dnia miał się odbyć w CBA. I jak już pisałem wcześniej, nie zawiodłem się.

ładnie zbudowana
rozciągająca się rytmicznie
bicie serca napędzająca
historia w dreszcze okryta
umiejąca w tej gonitwie przynieść spokój i zadumy czas
ciało spłycając do roli narzędzia…

Podobno post-rock zjada swój własny ogon. Podobno każdy już zrzyna z tego co było. Podobno… mamy następny tego przykład? Osobiście wolę słuchać kolejnych takich płyt niż żeby ich wcale nie było. A niech się pożerają post-rockowcy nawzajem, przy równoczesnym wydalaniu takiej muzyki nie mam nic naprzeciwko…

Ps. Crystalline…

8/10

1. Prahanien [8:15]
2. Jura [5:06]
3. Heart Of Hearts [8:25]
4. Still Alright [7:00]
5. Crystalline [10:10]
6. Gomez [12:04]


Pg.Lost - Jura

———-
Lucjan Lucimiński

Jedna odpowiedź do wpisu “ Pg.Lost - In Never Out (2009) ”

  1. malinconia napisał(a):

    Jura i Crystalline podoba się od pierwszego usłyszenia. Dzięki.


Zostaw odpowiedź

XHTML: Możesz używać następujące tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>