Black Rebel Motorcycle Club wracają do Polski
20 grudnia 2009 NEWSY
Black Rebel Motorcycle Club jednak wracają do Polski. Wczoraj (18 grudnia) opublikowali biuletyn na swoim profilu myspace, w którym ogłosili nowe daty europejskiej trasy koncertowej. Szczęśliwie dla nas, obok duńskiego Aarhus i czeskiej Pragi, znalazła się tam również Warszawa. BRMC mają zagrać 23 maja w klubie Stodola, a sprzedaż biletów ma ruszyć (teoretycznie!) już 21 grudnia. Na razie jednak ich cena jest nieznana.
Tagi: alternative, garage, neo-psychedelic, rock, USA
Felix potrzebuje waszej pomocy
19 grudnia 2009 NEWSY

Felix Bondareff znany głównie ze swojego jednoosobowego projektu Amazing Electronic Talking Cave opublikował ostatnio na swoim profilu myspace apel o pomoc. Jako avatar ustawił następujący napis: “I’m deaf on my right ear. I need help. Send me a message for details”. Jak się okazało, artysta złapał ciężkie przeziębienie, które spowodowało, że chwilowo utracił słuch w prawym uchu. Niestety, nie stać go na leczenie (zapomnijcie o państwowym leczeniu w Rosji) i stąd wołanie o pomoc do swoich znajomych i fanów. Dlatego jeśli chcecie pomóc, wyślijcie mu wiadomość z prośbą o szczegóły. Każdy gest ma znaczenie!
Tagi: garage, neo-psychedelic, Rosja, shoegaze
Nowa piosenka od Rachael
15 listopada 2009 NEWSY

W piątek, 13 listopada, premierę miała nowa piosenka Rachael, czyli warszawskich mistrzów garażowo-psychodelicznego grania . Utwór, zatytułowany Watchsick, można legalnie ściągnąć z profilu myspace zespołu. Jak mówią jego twórcy, ma on zapowiadać serię piosenek publikowanych co miesiąc w sieci, które następnie zostaną zebrane w jedno wydawnictwo EP. Całość, jak zwykle, zostanie udostępniona w Internecie do pobrania za darmo. Pozostaje na razie cieszyć się Watchsick i czekać na kolejne piosenki!
Tagi: alternative, garage, indie, neo-psychedelic, Polska
Spouds, The - Serenity Is Only A Brainwave (2009)
15 listopada 2009 RECENZJE
Lubię The Spouds. Stwierdziłam to już po zapoznaniu się z ich demem: trochę nierównym, bardzo garażowym, dość surowym, ale jakże oryginalnym jak na nasze polskie realia. Jeszcze bardziej ich lubię po dokładnym przesłuchaniu ich pierwszego oficjalnego wydawnictwa, czyli EP-ki zatytułowanej Serenity Is Only A Brainwave.
Wrażenia ogólne: dostajemy 7 kawałków (stąd dyskusje, czy to na pewno EP-ka, czy może jednak minialbum? – dla mnie bez różnicy), całość trwa 28 minut 16 sekund. Dużo gitar, noise’u i muzycznego brudu. Dość zauważalna (a właściwie słyszalna) perkusja. Wokale na przemian powściągliwe lub, wręcz przeciwnie, wykrzyczane i pełne emocji. Wydźwięk raczej pesymistyczny, ale The Spouds nie tworzą w końcu muzyki dla słitaśnych małolat.
Wrażenia szczególne: za pierwszym przesłuchaniem zaskakuje saksofon, który pojawia się zupełnie znienacka w Broken Sound. Tym bardziej „znienacka”, że poprzednia wersja tego utworu nie zawierała żadnych instrumentów dętych. Na początku wraz ze zdziwieniem, czułam lekkie zniesmaczenie (bo saksofon kojarzył mi się głównie z latami 90. i przebojem Lily Was Here), ale wystarczyło doczekać ostatniego kawałka Crisis, żebym się już uspokoiła. Zresztą, wszelkie moje wątpliwości rozwiał w pełni październikowy koncert The Spouds, więc w momencie, w którym piszę te słowa, wiem już, że ten saksofon jest na właściwym miejscu i nie może być inaczej! Zresztą, nie wiem czy to zasługa saksofonu, czy akurat przypadek, ale właśnie Broken Sound i Crisis są moimi faworytami z całej siódemki. Crisis ze względu na to co się dzieje na samym końcu, a Broken Sound ze względu na wspomnianą już powściągliwość wokalną w zwrotkach, która tak pięknie kontrastuje z refrenami.
A co poza tym? Running with Scissors jest przebojowe aż do bólu (wystarczy raz posłuchać, żeby nie móc się uwolnić od nucenia „It’s like running with scissors” w kółko), chociaż ja mam pewnie inne pojęcie przebojowości niż reszta świata. Absent Lovers także wpada w ucho z energicznym, trochę plemiennym początkiem na bębnach a w The Dreamlife of Angels znajdziemy równie dynamiczne przejście między zwrotkami i refrenami.
A wracając do wrażeń ogólnych: to, co mnie najbardziej zachwyca w większości zgromadzonych na krążku piosenek, to wyraźne, powtarzalne motywy gitarowe. Nigdy nie byłam zwolenniczką wyszukanych, przekombinowanych solówek i wcale się tego nie wstydzę!
Na koniec o sprawie równie istotnej jak zawartość płyty, czyli o jej opakowaniu. Niby nie można oceniać książki po okładce, ale… Ile razy udało wam się zwrócić uwagę na jakąś płytę w sklepie tylko dlatego, że miała ciekawą okładkę? No właśnie. I tutaj kolejny plus dla zespołu: płyta jest ślicznie, minimalistycznie wydana. Wielkie brawa dla Tomka, który jest autorem grafiki. Szkoda tylko, że płyta jest niedostępna w sklepowej sprzedaży, bo na pewno zwróciłaby czyjąś uwagę.
1. Running with Scissors [3:52]
2. No Light [4:09]
3. Broken Sound [4:12]
4. Absent Lovers [2:31]
5. 11 [2:46]
6. The Dreamlife of Angels [4:26]
7. Crisis [6:20]
Tagi: alternative, garage, indie, Polska, shoegaze
Raveonettes, The - In And Out Of Control (2009)
28 października 2009 RECENZJE

Na samym początku zaznaczę, że najlepszym albumem The Raveonettes w całej ich karierze jest debiutancki Whip It On. Osiem garażowych kawałków stanowiących idealną, spójną całość. Zapewne już nigdy nie uda im się nagrać nic równie dobrego, zresztą w ciągu ostatnich lat udowodnili, że zmienili kierunek i nie chcą wrócić do początków. Dlatego uważam, że na kolejne ich płyty nie powinniśmy wciąż patrzeć poprzez pryzmat debiutu, tylko oceniać je osobno.
Daruję więc sobie niepotrzebne porównania.
W takim razie jaka jest najnowsza płyta duńskiego duetu?
Przede wszystkim nadal jest dość garażowa, gitarowa i jednocześnie słodka i seksowna. A do tego jest chyba jedną wielką grą z konwencją. Właściwie każda piosenka ma troszkę inny klimat. I tak:
Bang! czy Suicide to takie opowieści o imprezującej młodzieży z lat 50. Widzicie te włosy upięte w kucyk, rozszerzane spódnice wirujące w tańcu, sweterki z dekoltem w serek i spodnie w kancik? Ja widzę.
Gone Forever jest jak z soundtracku do filmu o studentach z początku lat 90. i o ich bardzo poważnych problemach.
Boys Who Rape zaczyna się jak jakiś hiphopowy kawałek. Naprawdę, zawsze mam wrażenie, że zaraz usłyszę rapującego Murzyna.
Heart Of Stone to chyba najbardziej raveonettsowy utwór z całej płyty, a powtarzający się riff przywodzi na myśl np. Love In A Trashcan. Klimat natomiast jak z jakiegoś zapomnianego westernu, w którym namiętność idzie w parze z przemocą.
Krótkie, półtoraminutowe Oh, I Buried You Today to z kolei hołd dla soulowych ballad z lat 60. Takich jak Stand By Me Bena E. Kinga (może to przez ten bas?).
Natomiast refren Breaking Into Cars mógłby spokojnie zostać wykorzystany w jakimś popowym przeboju z lat 80. śpiewanym np. przez Kim Wilde (ona była boska!).
Break Up Girl! to chyba jedyna pozycja, która stylistyką przypomina czasy Whip It On – szczególnie świetny gitarowo-noisowy początek, który pomału się wycisza.
Gra z konwencją polega tutaj również na tym, że surowość gitar kontrastuje ze słodkim wokalem, a ten z kolei kontrastuje z tekstami naszpikowanymi przekleństwami i opowiadającymi o narkotykach, samobójstwach, przemocy czy rozstaniach. Nie byłoby w tym nic dziwnego, przecież to główna charakterystyka stylu The Raveonettes (pamiętacie ten tekst: „My girl is a little animal, she always wants to fuck!”?). Jednak z tego wynika też największa wada całego albumu. Niektóre piosenki są tak przesłodzone, że aż się niedobrze robi. Ja wiem, że pod tą warstwą lukru kryje się spora porcja goryczy (np. w The Last Dance, czy Boys Who Rape), jednak troszkę trudno się do niej dokopać. Dlatego na albumie wygrywają te utwory, w których proporcje między słodkim a gorzkim są idealnie zrównoważone.
1. Bang! [2:54]
2. Gone Forever [3:36]
3. Last Dance [3:47]
4. Boys Who Rape (Should All Be Destroyed) [3:04]
5. Hearts Of Stone [3:55]
6. Oh, I Buried You Today [1:22]
7. Suicide [3:13]
8. D.R.U.G.S. [4:30]
9. Breaking Into Cars [3:08]
10. Break Up Girls! [4:00]
11. Wine [3:43]
Tagi: alternative, Dania, garage, noise pop, shoegaze
AMAZING ELECTRONIC TALKING CAVE
26 października 2009 ZESPOŁY

Amazing Electronic Talking Cave to jednoosobowy projekt Rosjanina Felixa Bondareffa. Nazwa została zaczerpnięta z tytułu piosenki The Brian Jonestown Massacre zamieszczonej na EP-ce “Just Like Kicking Jesus”. W 2008 roku pod szyldem Amazing Electronic Talking Cave ukazał się wydany własnym sumptem minialbum “Green Maiden”. Wszystkie instrumenty oraz wokal zostały nagrane przez jedną osobę, czyli właśnie Felixa Bondareffa. W tym roku światło dzienne ma ujrzeć jego kolejna płyta zawierająca 11 kawałków. Części z nich, zgromadzonych pod roboczym tytułem “Damaged Equipment”, można już posłuchać na profilu Myspace. Natomiast w przerwie między pracami nad płytą Felix Bondareff udał się do Berlina, gdzie nagrał wokal do nowego utworu The Brian Jonestown Massacre, “Bruttermania“. Efekty tej współpracy możecie obejrzeć na YouTubie, miejmy nadzieję, że nie skończy się na jednej piosence.
Tagi: alternative, garage, neo-psychedelic, Rosja, shoegaze
OBRAZY KIM GORDON DO KUPIENIA
26 października 2009 NEWSY

Wokalistka Sonic Youth, Kim Gordon, postanowiła wystawić na sprzedaż cztery ze swoich dość oryginalnych dzieł. Wszystkie zostały wykonane farbami akrylowymi na płótnach o wymiarach 20 na 16 cali. Ich tytuły są dość widoczne - zajmują prawie całą powierzchnię obrazów i brzmią odpowiednio: Failing Lights, Noise Nomads, Dude War oraz Pussy Galore. Można je obejrzeć TUTAJ.
Tagi: alternative, garage, noise, Stany Zjednoczone
PREMIERA THE SPOUDS
30 września 2009 NEWSY

Wszystkich warszawiaków zapraszamy już w ten piątek na koncert zespołu The Spouds. Nie będzie to jednak zwykły występ, gdyż na ten właśnie dzień przewidziana jest premiera ich debiutanckiego materiału zatytułowanego “Serenity is only a brainwave”. Jeśli lubicie klimaty noisowe, gaze’owe i posthardcorowe, nie może was tam zabraknąć, tym bardziej, że każdy z uczestników wydarzenia otrzyma w prezencie wspomniany krążek zespołu.
Jako gość specjalny zagrają specjaliści od garażowej psychodelii Rachael, a after do białego rana poprowadzi DJ Gracz Duda.
Warszawa, klub Saturator ul. 11 listopada 22.
Piątek 2 października 2009 godzina 20:30, wstęp 15zł (w cenie płyta The Spouds)
Tagi: garage, indie, noise, Polska, post-shoegaze, rock alternatywny
CO NOWEGO U BLACK REBEL MOTORCYCLE CLUB?
9 września 2009 NEWSY, ZESPOŁY

10 listopada ukaże się długo oczekiwane przez fanów dvd koncertowe Black Rebel Motorcycle Club. Znajdzie się na nim ponad dwugodzinny materiał z koncertów w Berlinie, Dublinie i Glasgow, które odbyły się w 2007 roku podczas trasy promującej album “Baby 81″. Na dodatkowej, bonusowej płycie dvd będzie można zobaczyć również jak przebiegały prace nad albumem “Howl” oraz jak powstał teledysk do utworu “Weapon of Choice”. W zestawie znajdzie się również płyta audio zawierająca 14 kawałków w wersjach live. Do tego dołączona zostanie 48-stronicowa (!) książeczka z niepublikowanymi wcześniej zdjęciami zespołu. Pełna tracklista oraz okładka wydawnictwa ma się pojawić w ciągu najbliższych tygodni.
Tymczasem zespół kończy właśnie prace nas piątym studyjnym albumem. Jest to pierwsza płyta, przy której Robert Levon Been i Peter Hayes współpracują z perkusistką Leah Shapiro. Do tej pory Leah wspierała ich tylko na koncertach po tym jak odszedł od zespołu poprzedni perkusista, Nick Jago. Premiera piątego albumu przewidziana jest na razie na wiosnę przyszłego roku.
Przypomnijmy jeszcze, że Black Rebel Motorcycle Club wystąpili w tym roku w Polsce. Oto fragment koncertu w Gdańsku (11.07.09):
Tagi: alternative, garage, neo-psychedelic, Stany Zjednoczone

