Kompendium wiedzy na temat nowej muzyki: shoegaze, post-rock, indie, ambient, trip-hop i inne…

Rumour Cubes - We Have Sound Houses Also (2010)

rumour
Są bandą londyńskich dwudziestoparolatków. Wydali swój debiutancki album i są gotowi zamieszać muzycznym światkiem. Wśród swoich inspiracji wymieniają zespoły takie jak: Explosions In The Sky, Godspeed You! Black Emperor czy Mogwai. Na krążku We Have Sound Houses Also sprawnie łączą brzmienie gitary, perkusji i skrzypiec. Gatunkowo zawisnęli gdzieś pomiędzy ambientem a post-rockiem. Mimo, że na płycie znajdują się tylko trzy numery, to wystarczy aby odkryć w nich ten muzyczny mariaż. Po wysłuchaniu tych niespełna 30 min. pozostaje spory niedosyt, bo chciałoby się jeszcze. Spędziłam też dłuższą chwilę na wlepianiu wzroku w ciekawą okładkę i próbach odgadnięcia co znajduje się w odbiciu okiennej szyby… Płyta godna wysłuchania. Czekam na więcej :)

Płyty w całości i za darmo można odsłuchać TU :)
Myspace zespołu.

1. The University is a Factory [7:27]
2. Rain On Titan [5:18]
3. At Sea [6:26]

Blueneck w tym tygodniu na koncertach w Polsce

Zespół Blueneck zagra w naszym kraju czterokrotnie:
2 września - Gdynia - Klub Ucho - bilety: 20zł przedsprzedaż i 27zł w dniu koncertu
3 września - Poznań - Pod Minogą + Ghost of The Mystic Garden - bilety: 22zł / 27zł
4 września - Kraków - Klub RE - bilety: 20zł / 25zł
5 września - Katowice - Old Timers Garage - bilety: 10zł ulgowy / 20zł normalny

tak chłopaki przygotowywali się do trasy:

Od dziesięciu lat brytyjska formacja Blueneck tworzy muzykę, którą najogólniej można określić jako post-rock. Po głębszym wsłuchaniu się w brzmienie jej utworów nietrudno jednak o wniosek, że wykorzystywane przez kwintet motywy sięgają także ambientu, darkwave czy shoegaze.

Wokalista i zarazem założyciel grupy, Duncan Attwood w jednym z wywiadów podsumował jej twórczość jednym zdaniem: “Ludzie, którzy lubią zatracić się podczas słuchania (muzyki), polubią nasze utwory”.

Istotnie, w przypadku muzyki Blueneck nietrudno o zatracenie. W stosunkowo prostych, ale przestrzennych, gitarowych konstrukcjach utworów tkwi bowiem niesamowity nastrój budowany za sprawą melancholijnych partii klawiszowych i smyczkowych oraz charakterystycznego, stłumionego wokalu.

informacja pochodzi ze strony http://www.artwerk.pl

Naked - Instru 6

ARROYO + trasa koncertowa po Polsce

0707arroyo-plakat_pl1

Arroyo to pochodzący z Niemiec zespół grający muzykę oscylującą pomiędzy post-rockiem i screamo, a wszystko to zmieszane i otoczone w specyficznie experymentalnym sosie. Zespół założony pod koniec 2006 roku wszystkie teksty w swoich utworach pisze w ojczystym języku wyrażając w nich filozoficzne spojrzenie na świat.
Pytani o główne muzyczne wpływy, wskazują na zespoły: Cult Of Luna, Daturah i Envy. Po dwóch latach licznych koncertów z tak znakomitymi zespołami jak: The Black Heart Rebelion, Heirs, Morne, Neil On Impression oraz …Who Calls So Loud, w końcu w styczniu 2009 roku nagrali pierwszą EP zatytułowaną Individuum & Massen.
We wrześniu tego samego roku, z powodów osobistych zespół opuścił perkusista Fabian Krämer. Dwa dni później za bębnami Arroyo zasiadł Tim Friedrich. Od tamtego czasu zespół pracował nad nowym materiałem, który pod postacią długogrającego krążka zostanie wydany 3 lipca.

Skład zespołu:
David Schießer (Gitara)
Yannic Pöpperling (Gitara/Klawisze)
Marius Gumbert (Gitara Basowa/śpiew)
Tim Friedrich (Perkusja)

trasa po Polsce:
6, o7 - Kawiarnia Naukowa - Kraków
7, o7 - Dobra Karma - Warszawa
8, o7 - Slot Art Festival - Lubiąż + mewithoutYou (usa)
9, o7 - Kontrasty - Szczecin
10, o7 - Magnat - Gorzów
11. o7 - KontenerART - Poznań + mewithoutYou (usa)

Glittering Blackness, Fall - 2

And So I Watch You From Afar - If It Ain’t Broke… Break It (live)

Glowworm - Contrails

Collapse Under The Empire - A Different Complexion

V13 - Overlook Hotel (2010)

Płyta przyleciała do mnie z Francji i już sama okładka mnie zaintrygowała. Mężczyzna w gęstej mgle, strzelający ze strzelby w kępę drzew na horyzoncie. Całość bardzo mroczna i nostalgiczna. Panowie z V13 są Francuzami w związku z czym płyta jest francuskojęzyczna. W ich muzyce panuje niezwykle dynamiczny chaos, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mocne gitary, perkusja i dobry, wyrazisty wokal brzmią bardzo harmonijnie pomimo wspomnianego wcześniej bałaganu. Mnóstwo energii, brudnej i agresywnej, takiej która daje Ci kopa i zmusza do podniesienia wysoko czoła. Trochę obawiałam się rock’a po francusku, ale okazuje się, że ten język pięknie dopełnia rzężenie gitar, a wyjątkowo mruczące RRR wokalisty wywołuje ciarki. Płyta jest świetnie zrealizowana dźwiękowo, każdy detal, każdy dźwięk, szept jest wyrazisty. Krążek zaczyna się bardzo dynamicznie, skojarzyło mi się to z szalejącą burzą wspomaganą silnym wiatrem, który smaga wszystko co napotka na swojej drodze. Wyszeptany Mais ils ne renforcent pas le camp ennemi qui comptait déjà des millions d’imbéciles et où l’on est objectivement condamné à être imbécile ma jeden z najdłuższych tytułów jakie spotkałam, ale bardzo ładnie ewoluuje od melancholijnego do rozgniewanego - w końcu opowiada o byciu durniem ;) Bardziej jednak podobają mi się utwory gdy wokalista wykrzykuje tekst jak ma to miejsce w Chute Libre. Całości nie określiłabym mianem klastycznego post-rock’a, a raczej skłaniałabym się ku określeniu hard post-rock. Chłopcy z Cannes nagrali dobrą płytę, bardzo dopracowaną dźwiękowo. Polecam ją miłośnikom cięższego brzmienia i tym którzy czerpią moc z nieco depresyjnego szału… W końcu tytuł płyty nawiązuje do nazwy hotelu, który jest miejscem akcji Lśnienia, Stephen’a King’a…

1. Renegat [3:30]
2. Tu as choisis d’entrer [5:37]
3. Black sheep [1:09]
4. Alexandra [3:09]
5. Gouache5:15]
6. Mais ils ne renforcent pas le camp ennemi qui comptait déjà des millions d’imbéciles et où l’on est objectivement condamné à être imbécile [6:08]
7. Pygmalion [3:34]
8. Chute libre [5:50]
9. Overlook hotel [7:11]
10. Moloko vellocet [4:29]

Blueneck - Lilitu

Amusement Parks On Fire - Out of the Angeles (2006)

Nie ściana dźwięku. Morze dźwięku.

Out of the Angeles to przestrzeń nieskończona. Lecz nie ma w tym żadnej magii. To wszystko jest nieprawdopodobnie realne. Echo mglistego poranka, dynamizm słonecznego popołudnia. Świat spisany dźwiękiem.
Wybitna, wspaniała, idealnie pomyślana, idealnie zrealizowana, przepojona wielką energią płyta zbyt mało popularnego zespołu. Całkiem możliwe, że spodoba się nie tylko fanom shoegaze’u, jako że mieści w sobie nie tylko klasyczne brzmienie My Bloody Valentine, lecz także chłopięcy wokal, dla którego można oszaleć oraz pełne młodzieńczej energii riffy. Wstyd nie znać, bo to jest reinterpretacja klasyki, tworzenie nowych obszarów muzycznych. Mimo że Amusement Parks On Fire to kontynuatorzy pewnego nurtu, mają potencjał do kreowania przyszłego kształtu muzyki.
“There’s too much future to get out of the way”

Jedna z tych płyt, które powinny trwać wiecznie.

1. Out of the Angeles [6:30]
2. A Star Is Born [6:53]
3. At Last the Night [3:06]
4. In Flight [5:39]
5. To the Shade [4:04]
6. So Mote It Be [5:43]
7. Blackout [4:13]
8. Await Lightning [8:34]
9. No Lite No Sound [7:14]
10. Cut to Future Shock [14:02]


Amusement Parks On Fire - A Star Is Born

Arms And Sleepers - Matador

Crippled Black Phoenix - pierwszy raz w Polsce!

13 maja - Poznań - Pod Minogą + 3moonboys
14 maja - Warszawa - Progresja

Crippled Black Phoenix jest zespołem z Wielkiej Brytanii, który łączy elementy post-rocka, ambientu i folku. Założony został w 2004 r. przez członków grup Electric Wizard (Justin Greaves) i Mogwai (Dominic Aitchison). W składzie pojawiają się też takie nazwiska jak: Andy Semmens (Pantheist), Nial McGaughey (3D House Of Beef), Joe Volk (Gonga).

Ich debiutancki album Love Of Shared Disasters, został nagrany w State of Art Studios w Bristolu. Geoff Barrow (lider Portishead) wyprodukował płytę i wydał ją w Invada Records.
W kwietniu 2008 wydany został album The Resurrectionists & Night Raider. W kolejnym roku ukazała się płyta 200 ton Bad Luck.

Skład:
Justin Greaves - gitara, perkusja, keyboard, pianino, Piła
Joe Volk - śpiew, gitara akustyczna
Demata Karl - gitara
Dominic Aitchison - gitara basowa, efekty
Panagiotou Kostas - fortepian, instrumenty klawiszowe
Charlotte Nicholls - wiolonczela, śpiew
Heillman Chris - gitara basowa
Merijn Royaards - perkusja

Bilety: 35 zł w przedsprzedaży i 45 zł w dniu koncertu
Dostępne:
Poznań: Klub Pod Minogą, CIM, Rock Long Luck, Carton Shop, www.ticketportal.pl, agencja@artwerk.pl

Warszawa: Progresja, Short Cut, www.ticketportal.pl, agencja@artwerk.pl

—–
informacja pochodzi ze strony www.artwerk.pl

Hail Infinity - 3 Points In The 7th Dimension

CECILIA::EYES

Cecilia::Eyes to pochodzący z Belgii zespół, grający muzykę oscylującą między takimi gatunkami jak: shoegaze, indie i post-rock. Pomysł na jego powstanie narodził się jesienią 2004 roku. W grudniu 2005 roku muzycy w składzie: Christophe Thys – gitara, Mike Colart – gitara, Pascal Thys – bass, Xavier Waerenburgh – perkusja, wydali pierwszą ep’kę zatytułowaną Echoes From The Attic.


Cecilia::Eyes - Goodbye The Sky

Wydany w 2007 roku pierwszy długogrający krążek Mountain Tops Are Sometimes Closer To The Moon promowany był na koncertach w zacnym towarzystwie, między innymi były to zespoły takie jak: Apse, Kwoon, Pg.Lost, Cranes, iLiKETRAiNS, Thee Silver Mt. Zion czy Three Steps To The Ocean. Można stwierdzić, że wyżej wymienione zespoły to wypadkowa muzyki, którą prezentują Belgowie. Kilka miesięcy po wydaniu albumu do Cecilia::Eyes doszedł Gauthier Vilain grający zwłaszcza na gitarze ale również wspomagający zespół głosem. Dokładnie jutro światło dzienne ujrzy najnowsze dzieło zespołu, które nosi tytuł Here Dead We Lie. Poniżej jego “filmowa” zapowiedź.

———-
Lucjan Lucimiński

Pertegó - Pertegó (live)

Pertegó - Hjarta (2008)

Od kilku miesięcy zauroczony jestem tym albumem. Brakuje znaczeń by odnośniki skrupulatnie dobierać. Włochy do niedawna miałem za kraj, w którym nie ma dobrej muzyki. Teraz stwierdzam, że po prostu jest problem z jej dostępnością co zwalić należy na pop-kulturę, a zwłaszcza na ludzi, którzy zajmują się jej propagowaniem. Ślepych i głuchych, którzy mają wpływ na to co prosty odbiorca będzie wiedział a czego nie. Leniwych do granic wytrzymałości. Tych, którym wystarcza zbiorowe klepanie się po tyłkach i robienie sobie dobrze. Tych, którzy robią z odbiorców debili by skosić na tym jak najwięcej szmalu. Gdzie są natomiast potrzeby i pragnienie dążenia do poznawania kolejnych pięknych rzeczy? Dlaczego w tym kraju artyści coraz częściej muszą płacić za swój występ? Kultura stacza się szybciej niż jesteśmy w stanie to zauważyć a zwłaszcza Polacy, którzy swe korzenie mają już tylko przed telewizorami. Przez takie nastawienie społeczeństwo nie będzie się rozwijać, a dobrych zespołów z Włoch długo nikt nie będzie znał. Po pochodzących stamtąd, rewelacyjnych, typowo elektroniczno-shoegaz’owych projektach Port-Royal i French Teen Idol, wpadła mi w oko nazwa pochodzącego z Piacenzy zespołu Pertegó. Jego muzyka z kolei dryfuje gdzieś pomiędzy post-rockiem a jego eksperymentalno-wizualnej odmianie z czego mogą cieszyć się wszyscy wielbiciele takich dźwięków. Zdecydowanie jest z czego. Uważam, że po takim debiucie jak Hjarta nawet panowie z Sigur Rós powinni pościągać kapelusze i z uznaniem obserwować, jak będą rozwijać się muzycy z zespołu Pertegó. Jeśli kolejna płyta, do której już pojawił się singiel na myspace zespołu, zatytułowany 100 Rad, będzie trzymać taki poziom, to wieńczę początek końca Islandczyków, bo to co zrobili oni na Með Suð Í Eyrum Við Spilum Endalaust to był przynajmniej strzał w piętę przy tym jaką bombę zaserwowali Włosi. Moje porównanie bierze się z tego, że Hjarta brzmi jakby nie mogła narodzić się gdzieś indziej niż właśnie w Skandynawii. Nachodzi mnie tylko pewne pytanie. Czy pierwsze płyty takich zespołów są zawsze najlepsze? Czy z biegiem czasu Pertegó też zejdzie z obranego toru, zacznie grać bardziej przystępne kompozycje, będzie się silić na śpiewanie w języku angielskim, wpadnie w wir sprzedaży i popularności, czy zostaną tacy jacy są i będą tworzyć ciągle wciągającą, przepięknie przestrzenną i naładowaną emocjami muzykę? Oby nic się nie zmieniło w tym temacie, ponieważ pragnę kolejnych tak zachwycających i kompletnych płyt jak Hjarta. Mam wrażenie, że to muzyka rozbrzmiewająca gdzieś pomiędzy chmurami i tylko siła wiatru i warunki atmosferyczne potrafią w pewien sposób zmieniać jej aurę. Struktura i przemyślenie jej całości wciąga do cna od pierwszego dźwięku. Przedostatni utwór Vigo, naładowany niebywale, nagle eksploduje gdzieś po horyzont, by zamykający Bideri Evo FF dźwięcznie przewinął tę historię do samego początku. W tym miejscu pozostaje tylko włączyć płytę jeszcze raz.

Ps. Jestem szczęśliwcem posiadającym jeden z 200 oryginalnych egzemplarzy. Dzięki Mateusz.

1. Hjarta [2:31]
2. Bideri [6:35]
3. E/Pallatio [4:27]
4. Summer Night Games [5:08]
5. Dova [5:01]
6. Dance? [5:19]
7. Vigo [6:22]
8. Bideri Evo FF [9:04]


Pertegó - Summer Night Games

———-
Lucjan Lucimiński

Hammock - Breathturn

And So I Watch You From Afar - A Little Solidarity Goes A Long Way

subluminal transpassing.VOB

Efterklang - Magic Chairs (2010)

Czasem budzimy się w takim bardzo dobrym nastroju, bo na przykład zdarzyło się coś miłego. Ja w takich momentach siadam z kubkiem dobrej herbaty i puszczam coś, co będzie wisienką na torcie. Efterklang popełnił płytę, która może być właśnie tym wykończeniem. Ad rem jest to wbrew pozorom, bardzo melodyjna płyta. Post-rockowe produkcje zazwyczaj tchną jakimś chłodem, w tym przypadku jest inaczej. Sądzę, że jest to najromantyczniejszy post-rock jaki słyszałam. Magic Chairs nie jest krążkiem wybitnym, ale wartym zauważenia. Ładne wokale kompletują całość.

6/10

1. Modern Drift [4:53]
2. Alike [4:11]
3. I Was Playing Drums [5:13]
4. Raincoats [4:20]
5. Harmonics [4:05]
6. Full Moon [3:49]
7. The Soft Beating [4:13]
8. Scandinavian Love [3:53]
9. Mirror Mirror [5:44]
10. Natural Tune [3:26]


Efterklang - Alike

Mouse On The Keys - live

Collapse Under The Empire - Far To The Past

Immanu El - kiedyś może i dorosną (11.02.10 Hydrozagadka)

Chłopaki tak mnie zawiedli tym nowym albumem (Moen), iż gdybym wiedział wcześniej, że jest tak nudny, to bym się na gig ten nie wybrał. Pamiętam, pomyślałem po jego przesłuchaniu, że Sigur Rós dopiero piątą płytę wydał słabą, a oni już na drugiej popełnili zbiorowego samobója.
Do lokalu dotarłem opóźniony o ponad 40 minut. Biletu/wydruku i tak nikt mi nie sprawdził. W środku nic się jeszcze nie działo. Podczas występu również… chociaż… może i ze dwa momenty były interesujące, pociągające, poprzednią płytę prezentujące. Niestety lokal ten już się chyba nie zmieni więc nie będę powtarzał moich sądów na temat nagłośnienia, zwłaszcza wokalu! I całość to chyba godziny nie trwała! Lichutko.
Poza tym jak widzę podniecanie się muzyką graną przez chłopców z zespołu Immanu El to robi mi się słabo. Grup grających piękniejsze i bardziej porywające dźwięki jest przynajmniej z tuzin, poczynając od Pertegó, Alfheimr, a chociażby na innym szwedzkim zespole kończąc - Eskju Divine. Cóż… może Immanu El kiedyś do nich dołączy…

Locomotora - Locomotora (2009)

27 listopada ubiegłego roku finlandzki zespół Locomotora zadebiutował imiennym krążkiem. Na próżno szukać pokrewnej muzyki z tamtego rejonu, podobnie jak to jest z Australią i zespołem The Dead Sea. Lokomotywa na płycie sunie własnym tempem. Zabiera po drodze minimalistycznych podróżnych, których wiek przeważa nad górnolotnymi marzeniami. Poddają się dobrowolnie temu jaki obierze cel ta eskapada. Nie ważne jest, gdzie zabierze ich ta machina ponieważ najważniejsza jest dążność. Widok zza okna przeskakujący niczym zdjęcia w klatkach kliszy próbuje sam dociekliwie zajrzeć do wnętrza. Jakby był zainteresowany tym, kto niepostrzeżenie świdruje jego piękno.
Muzyka zawarta na tej płycie dostojnie rozwija się, bez niepotrzebnych przeobrażeń sunie przez gęstą mgłę w swojej własnej miarowości.
Mogę przemijać w niej bez końca, końca, końca …

Dość widziałem. Wizja oczekiwała w każdej aurze.
Dość miałem wszystkiego. Szumy miast, wieczorem, i w słońcu, i zawsze.
Dość poznałem. Stacje życia. - O Szumy i Wizje!
Odjazd z nowym uczuciem i w nowym zgiełku!

Artur Rimbaud Odjazd

Ps. No i ta piękna „przemijająca” okładka…

1. Shopping Music For Bloody Wallets [14:30]
2. Anarchophobia [12:42]
3. Teignmouth Electron [9:55]
4. Minipax [6:48]
5. Older Than Dreams [17:26]

Zespół udostępnił płytę do darmowego pobrania i delektowania się. Mozna to zrobić tutaj.

———-
Lucjan Lucimiński

Eskju Divine - Hold On

Polecamy koncerty


Mono with The Wordless Music Orchestra

Ależ ten rok nam się koncertowo rozkręca. Przypominamy o koncertach i podajemy nowe propozycje, na które warto (a jakże) szczególnie zwrócić uwagę.

Russian Circles
28 marca - Pod Minogą - Poznań
29 marca - Ucho - Gdynia (support - Proghma-C (PL) + Dionysos, The (PL)

Mono (Japonia)
1 kwietnia - Centralny Basen Artystyczny - Warszawa (support - Kyst (PL)
2 kwietnia - Blue Note - Poznań (support - Kyst)

Gazpacho (Norwegia)
16 kwietnia - Progresja - Warszawa
17 kwietnia - Loch Ness - Kraków
18 kwietnia - Blue Note - Poznań

Deerhoof (USA & Japonia)
20 kwietnia - Powiększenie - Warszawa (support - Kristen (PL)
21 kwietnia - Klub RE - Kraków

American Dollar, The (USA)
27 kwietnia - Pod Minogą - Poznań (support - Adre’N'Alin (PL)
28 kwietnia - Bezsenność - Wrocław
29 kwietnia - Hydrozagadka - Warszawa
30 kwietnia - TBA - Kraków + PG.Lost (Szwecja)

And So I Watch You From Afar (Irlandia)
1 maja - Hydrozagadka - Warszawa (support - Sands Of Sedna (PL) + N A O (Pl)
2 maja - Łódź Kaliska - Kraków
3 maja - Pod Minogą - Poznań (support - Faust Again (PL) + Bleed From Within (Szkocja) + Before A Burning Earth (PL) + Let Ravens Come (PL)

Fuck Buttons (UK)
1 maja - Powiększenie - Warszawa

Place To Bury Strangers, A (USA)
4 maja - Powiększenie - Warszawa

Black Heart Procession, The (USA)
10 maja - Pod Minogą - Poznań
11 maja - Powiększenie - Warszawa
12 maja - Klub RE - Kraków

STAL Music (Francja)
11 maja - Pod Minogą - Poznań
12 maja - Bezsenność - Wrocław (support - Kamp! (PL)
13 maja - Hydrozagadka - Warszawa
14 maja - Łódź Kaliska - Kraków

Caspian (USA) + Ef (Szwecja) + Constants (USA)
15 maja - Centralny Basen Artystyczny - Warszawa
16 maja - Pod Minogą - Poznań
17 maja - Łódź Kaliska - Kraków


Fuck Buttons - Sweet Love For Planet Earth

WakeThisDay - Sombre Skies for Sombre Eyes

———-

Northern Chorus, A - Winterize

Our Ceasing Voice - As The Horizon’s On Fire